Nie ma w słowniku kulturalnych ludzi słów, które by mogły wystarczająco obelżywie określić ich postępowanie
Najbardziej gówniany bank z jakim miałem do czynienia. Sumienne spłacane raty w terminie, zgodnie z harmonogramem. Ostatnia rata jakby się wydawało w odpowiedniej kwocie i oczywiście w terminie. Okazuje się, że jednak nie. W dniu spłaty dostaje się nagle alert z BIK, że bank zgłosił zaległości z wpłatach. To jeszcze nic... dwa dni później przychodzi SMS windykacyjny o zaległości uwaga w kwocie 0,26 PLN. O 0,26 PLN bez żadnej wcześniejszej informacji o niedopłacie zgłaszają człowieka do Biura Informacji Kredytowej. Jedna wielka żenada! Oczywiście umowy, harmonogramy, regulaminy zabezpieczone jakimś idiotycznym kodem wysłanym SMS-em. Generalnie po 3-letnim spłacaniu rat mało kto, ma ten sam telefon, nie mówiąc już o historii SMS-ów. Oczywiście działanie celowe, żeby tylko klient na koniec spłacania nie mógł nic sprawdzić. Reasumując, zacytuję klasykę: "Nie ma w słowniku kulturalnych ludzi słów, które by mogły wystarczająco obelżywie określić ich postępowanie" Odradzam!
